Ostatni dzień roku. Nie lubię podsumowań ani rachunków sumienia. Nie mam też żadnych noworocznych postanowień. Nie chcę jednak zacząć Nowego Roku z myślą, że nad Vintage Hunters pracujemy już od 3 miesięcy, a wciąż istnieje ono tylko w naszych głowach. Dlatego przedsmak tego, co czeka naszych przyszłych klientów za jakieś dwa tygodnie, już dzisiaj na moim blogu. Kilka zdjęć "ze sklepu" Vintage Hunters. Aha! Dziś sprzedałyśmy pierwszą bluzkę. Czyli mozna powiedzieć, że Vintage Hunters rozpoczęło działalność w 2007 roku.








Czasem upiekę i rozdam sąsiadom, czasem zjem sama. To było tak dobre, że zjadłayśmy z Alą na pół. W trakcie nowej sesji zdjęciowej dla Vintage Hunters. Już za kilka dni (prawda Arek?) strona będzie hulać i będziecie mogli zobaczyć efekt naszej pracy, owoc naszej pasji, źródło radości i niekończącej się inspiracji .. i... mogłabym jeszcze wymieniać czym jest dla nas Vintage Hunters, ale po co.

Mój szwagier Artur mówi, że trzeba żyć TU i TERAZ.. I on rzeczywiście tak żyje i co więcej jest najszczęśliwszym człowiekiem jakiego znam. Ja też bym chciała, żeby w moim życiu liczyło się przede wszystkim NOW. Ale póki co przeszłość i przyszłość zaprzątają moją głowę najbardziej. Moje NOW trwało półtora miesiąca. I teraz jest wspominanie lub planowanie. Obecne NOW cieszy średnio.

W Berlinie mogłabym mieszkać. 6 godzin i jestem z powrotem w Polsce. I choć wyjazd był romantyczny, z mężczyzną, ktrego lubię, to i tak nie obyło się bez berlińskiego "Koła" i eksluzywnego secondhandu. Dla zainteresowanych sklep mieści się na linienstraSe 153 w dzielinicy MITTE i nazywa się SOMMERLADEN.






W takich opakowaniach będą do Was przychodzić zakupione u nas rzeczy. Ładnie?

Chad K to mój człowiek. Taki, któremu zawsze powiesz co myślisz, wyżalisz się jak Ci źle, przyjdziesz na obiad, kiedy w twojej lodówce pusto, nawet wykrzyczysz najgorszą pradę prosto w oczy, a on i tak pozostanie twoim kumplem. Znacie wielu takich ludzi? Ja nie. A do tego Chad K to bardzo zdolny artysta. Mam nadzieję, że uda nam się wkrótce zorganizować jego wystawę na Chłodnej 25. I Chad K będzie znany nie tylko w Dublinie i Toulouse, ale również w Warszawie. Chad zrobił nam zdjęcia do zakladki "ABOUT" oraz pierwszą sesję zdjęciową w mieszkaniu Ewci i Pablita. Chad jest w Polsce tylko przez rok, więc już niebawem kolejna osoba do "tęsknienia za" do kolekcji..


Mistrzu Masecki...

ja nie jadłam.. Todd też się nie odważył. Ale wygląłdo imponująco ;-)




Bez sensu, że to tyle trwa.. Pracuję nad swoją niecierpliwością, ale słabo mi wychodzi. Numer konta bank przesyła już od miesiąca, teraz grafik zaniemógł . Także znów się pewnie wszystko przedłuży o miesiąc.. I tyle pięknych rzeczy kurzy się w Vintage Hunterskiej Szafie.. Disappointed!!!!!!!!!! :-(((((((((((((((((((((((